Manufaktura Poetycka Grubikopiternik

po omacku

od lat odchodzę po omacku ścigając refleks baśni w snach a ciało moje objuczone chyli się ku zegarom gwiazd czytaj dalej

poezja

Domek 21

Trzciny pięły się do wyspy ptactwa, w kameralnym kinie Arakon wyświetlano komedię rosyjską. czytaj dalej

komentarze: 1

podróż

utknąłem gdzieś w poprzek siebie sylabizuję z wolna czytaj dalej

Niemożność cz.2

Gwizdało w uszach. Północny, porywisty wicher przenikał na wylot. Bałtyk, niewidoczny jeszcze za wybrzuszeniami wydm, coraz wyraźniejszym szumem dawał znak rozlewającej się w horyzont obecności. czytaj dalej

* * *

skupić się w sobie w cichości ducha serpentynowo zawiązać w supeł alegoryczny zwyczajne słowo czytaj dalej